|
|
Zaczynasz swoją przygodę z tenisem? A może grasz już od jakiegoś czasu? Masz problemy z którymś z uderzeń? Źle ustawiasz się do piłki? Stworzyłem razem z moim bratem Wojtkiem krótki kurs podstaw tenisa, który może rozwiązać Twoje kłopoty na korcie i sprawić, by gra dawała Ci jeszcze większą frajdę. Zapraszam na pierwszy z cyklu filmów.


 Fast Tube by Casper
Tenis jest sportem bardzo trudnym. O tym, czy masz radość z gry decyduje w dużej mierze poprawna technika. Im lepiej grasz, tym większy pożytek dla Ciebie z gry, choćby tylko pod względem fitnessowym. Skorzystaj z naszych porad i zacznij grać dobrze w tenisa. Komentuj i zadawaj pytania. Wkrótce kolejne części.
Sen jest potrzebny. Niezbędny, co do tego nie ma dwóch zdań. Tylko, kiedy pomyślę sobie, że 1/3 życia spędzę w łóżku bez żadnej kontroli nad nim, to aż włos się jeży na głowie. Dzieki temu, że śpimy nasz organizm się regeneruje, odbudowuje witalne siły, ładuje akumulatory. I nie da się go oszukać. Okazuje się, że osoby, które nie wysypiają się dużo częściej chorują, a także są dużo bardziej podatne na nadwagę lub otyłość. Dlatego sen jest niezmiernie ważny.
Pamiętam, jak realizowałem pewien projekt zawodowy, który powodował u mnie pracę od poniedziałku do niedzieli średnio 12-14 godzin na dobę. Była to praca koncepcyjna, administracyjna i fizyczna, wszystko w jednym wymieszane i wstrząśnięte. Totalna eksploatacja. Nie trudno sobie wyobrazić, że w piątek o 20.00 byłem nieżywy. Nie kontaktowałem. Padłem jak kamień i nastepnego dnia po 10 godzinach snu, o dziwo, wstałem gotowy do dalszej walki… aż do nasteępnego piątku. Chciałoby się w takich sytuacjach umieć tak zorganizować sen, by te 6 godzinek w łóżku wystarczało w zupełności. Otóż taki sposób istnieje. Można przeczytać o nim w pewnej publikacji, która otwiera oczy na wiele spraw (nawet wtedy, gdy się akurat nie śpi).
Jak spać krócej, zyskiwać 4 godziny dziennie i tryskać energią przez resztę dnia?
Czego potrzebujesz aby śpiąc 6 godzin dziennie, stać się niezwykle energiczną i wypoczętą osobą?
Tak naprawdę potrzebujesz tylko jednego: wiedzy na temat tego, jak działa sen na Twój organizm. Mam na myśli wiedzę przetestowaną w praktyce, która pozbawiona jest fałszywych mitów na temat spania i powodów naszego codziennego zmęczenia.
Jeśli jesteś osobą, która albo za dużo czasu spędza w łóżku, albo po prostu za krótko śpi i się nie wysypia – ta pozycja jest dla Ciebie. Możesz zdobyć do 4 godzin dziennie dodatkowo na wszelkie aktywności, na które do tej pory nie miałeś czasu, tryskać energią przez cały dzień, gdziekolwiek jesteś, być osobą wypoczętą, która dba o swój organizm i motywuje innych do działania, osiągać postępy w życiu i realizować o kilka godzin szybciej swoje plany. Ja już zacząłem zauważać różnice, od kiedy zastosowałem się do rad zawartych w „Sztuce spania i wstawania”. Zachęcam Cię, naprawdę warto skorzystać, nawet jeśli wszystkich rad nie wprowadzisz w życie, te które uda Ci się zastosować, wprowadzą zmiany, które Cię zdziwią. Książkę „Sztuka spania i wstawania” jest dostępna do zamówienia tutaj. Dodatkowo dzisiaj do północy obowiązuje promocja. Podziel się swoją opinią na temat tej publikacji w komentarzach.
Abyś był w pełni przekonany, co do wartości tego, co kupujesz, pobierz stąd darmowy fragment tej publikacji. Zapraszam.
Zdrowe jedzenie jest podstawą dla twojego organizmu, aby zachować tzw. homeostazę, czyli równowagę wewnętrzną. Niestety masowa produkcja pożywienia, jakie codziennie naszemu organizmowi dostarczamy wiąże się z przykrym faktem dostarczania sobie całej masy niekorzystnych, a wręcz toksycznych substancji, które rozregulowują misterny układ powiązań w naszym organizmie, osłabiając naszą odporność, a nawet przyczyniając się do wielu groźnych chorób i powikłań. Czy wiesz, Europejczyku, że co roku zjadasz 54 kg różnego rodzaju dodatków do żywności, które twój organizm jako obce kumuluje i odkłada w różnych miejscach, gdyż zupełnie nie wie jak sobie z nimi poradzić.
„Współczesna masowa produkcja jedzenia to proces skomplikowany i odarty z uroku domowego gotowania. To co jemy powstaje najpierw w laboratoriach, przy udziale części z 14 tys. używanych tam dodatków smakowych i upiększaczy – czytamy na physorg.com. Czytaj dalej…
 Zamiast udawać, że nie korzystasz z lustra...
 Możesz nie wstydzić się latem!
Witam po dość długiej przerwie! Powiedzmy, że zniedźwiedziałem i zapadłem w zimowy sen! A tak naprawdę miałem dość nieciekawy okres w życiu i trochę zajęło mi ogarnięcie się. Na szczęście dni są coraz dłuższe, śniegi topnieją, pojawia się słońce czasem. A wraz z tymi pozytywnymi zmianami zaczyna do nas docierać niezaprzeczalny fakt – idzie wiosna! Jeszcze dwa tygodnie i będzie, przynajmniej kalendarzowa. A co za tym idzie – nasza aktywność na powietrzu powinna wzrastać wprost proporcjonalnie do aktywnosci słońca. Za niedługo też (choć jeszcze trochę czasu jest) zderzymy się z nagłym faktem: jest ciepło, trzeba pokazać to i owo, ale…!!! Jak ja wyglądam!!!
Aby nie być przerażoną (lub przerażonym – dla bardziej dbających o siebie facetów) zacznijmy już teraz pracować nad naszym letnim wyglądem. Jak już niejednokrotnie pisałem jestem przeciwnikiem takiego stanu rzeczy – zapuszczania sie w zimie i robieniu na gwałt dietetycznych i treningowych cudów na lato. Jednakże jako praktyk i realista wiem jak ta sprawa wygląda. Zatem Panie i Panowie: tyłeczki (F) i zadki(M) w troki i zabieramy się do roboty. Czytaj dalej…
 seler
 czosnek
 brokuł
Zapraszam Cię do lektury kolejnego stricte naukowego postu na temat roli, jaką odgrywają owoce i warzywa w zapobieganiu chorób naczyń krwionośnych. Temat o tyle istotny, że 1/2 każdego społeczeństwa krajów tzw. „rozwiniętych” (pewnie z racji rozwinięcia się u ich obywateli procesów chorobowych ) zejdzie z tego świata o wiele za wcześnie właśnie z powodów powikłań nadciśnienia tętniczego i miażdżycy.
Niestety wielu z nas w pewnym wieku budzi się (najczęściej w szpitalnym łóżku) i musi stawić czoła przykrej prawdzie, że jedyna rzecz, jaką udało im się w życiu odłożyć, to blaszka miażdżycowa. Kiepski to kapitał. Najmniej optymistyczna rzecz jest taka, że o ile moje pokolenie zaczęło odkładać w swoich tętnicach utleniony cholesterol w wieku ok. 11 lat, o tyle pokolenie moich dzieci już w wieku lat 5 rozpoczyna ten proces. Cóż winowajcy – chipsowo, cocacolowo, popcornowo, ciasteczkowo komputerowy tryb życia. Bieganie po dworze? – ostrożnie Stasiu, bo się spocisz. Nikolko, nie hustaj się, bo cię przewieje… Bez komentarza…
Zadbajmy o siebie i o nasze dzieci. Jedzmy owoce, warzywa, przynajmniej 3 razy dziennie, bądźmy aktywni, a znajdziemy się w tej właściwej połowie, która przeżyje swe życie i umrze w zdrowiu. To jest całkiem fajna i możliwa do zrealizowania perspektywa. A teraz garść naukowych faktów… Czytaj dalej…
 Łosoś pieczony lub gotowany na parze
W końcu udało mi się siąść i dokonać niezbędnych kalkulacji dietetycznych. I bardzo dobrze. Okazało się bowiem, że niepostrzeżenie zjadałem zbyt dużo tłuszczu – mimo, że w większości zdrowego – jednak będąc w okresie „rzeźby” jest to mocno niewskazane. Okazuje się, że usystematyzowanie od razu daje pozytywne efekty. Poza tym jest to kolejny element walki z własnymi słabościami – nigdy nie miałem dość mocy do wszelkich tabelek, zestawień itd. Teraz stworzyłem sobie dziennik treningów, dietę mam rozpisaną i mam zamiar trzymać się wytyczonej ścieżki. Czytaj dalej…
|
|
Najnowsze komentarze